sobota, 7 kwietnia 2012

~ Rozdział Piętnasty ~


|Zoey| 25 Lipca

            Leżałam na złączonych krzesłach w wielkiej sali Bristol Hippodrome, chłopcy mieli próbę. Starałam się zdrzemnąć, niestety iPod mi się rozładował i musiałam słuchać tych ich pisków.
- It’s gotta be youuuuuuuu! – matko jedyna.
- Dobra chwila przerwy – zażądał menadżer. Nareszcie! Zamknęłam oczy i powoli odpływałam na Karaiby, gdy nagle ktoś mnie zrzucił z krzesła. Usłyszałam głośny śmiech tego pacana.
- Ooo Styles, lepiej uciekaj – mruknęłam. Podniosłam się i przeczesałam teren – gadać, gdzie polazł! – krzyknęłam do Liam’a i Louis’a.
- Nigdy! – odkrzyknął Lou.
- Jest za tamtym głośnikiem – wskazał mi Niall.
- Muahaha, to jest już koniec loczku! – zaśmiałam się i podbiegłam w jego stronę. Szybko się podniósł i dał susa w stronę przejścia między krzesłami. Zanim się obejrzał rzuciłam się na niego niczym modliszka kobieta na swojego partnera. Niestety nie miałam tych ciachaczy żeby obciąć mu głowę.
- Louuuu ratuj mnie!!! – krzyczał.
- To zbyt niebezpieczne! Przepraszam! – udawał płacz. Usiadłam na jego plecach okrakiem i zaczęłam go łaskotać.
- Nie, nie proszę!!
- Masz za swoje! Teraz czas na najgorszą broń!
- Nie zrobisz tego!
- A właśnie, że tak – pochyliłam się i chuchnęłam mu prosto do ucha. Zapiszczał jak dziewczyna, na jego rękach zauważyłam ciarki – no – wstałam z niego i poprawiłam się. Harold przewrócił się na plecy. Odwróciłam się od niego i ruszyłam w stronę dziewczyn. Nagle Harry podbiegł do mnie i pocałował w usta.
- Harry grabisz sobie! – odsunęłam go od siebie, po czym pstryknęłam go w nos, skrzywił się.
- Przepraszam, ale jak leżałem na plecach, to ty się odwróciłaś i widziałem twój tyłeczek w całej okazałości. Piękny wii... – nie dokończył, bo znów klepnęłam go w delikatne miejsce. Zgiął się w pół.
- Uważaj, jeśli dalej będziesz szczelał takimi odzywkami staniesz się bezpłodny – uśmiechnęłam się.
- Sorki – pisnął, a ja się zaśmiałam. Znów skierowałam się do dziewczyn.
- Będziemy tak siedzieć? Może pójdziemy napić się jakiejś kawki czy coś? – zapytałam.
- Tak, mam dość tych pisków – zaśmiała się Leah.
- Już cię lubię – mrugnęłam do niej.
            Pogoda niezbyt dopisywała, niebo było zachmurzone. Czuło się delikatną mżawkę, która przyprawiała o dreszcze. Wszystkie ciepło się ubrałyśmy i wyszłyśmy na spacer. Szłyśmy wąską uliczką, samochody przejeżdżały tam raz na półgodziny. Ciągle się śmiałyśmy i wspominałyśmy różne historie, mijając budynki z czerwonej cegły. Leah opowiedziała nam parę śmiesznych historii, które przydarzyły się jej i Liam’owi. Po paru minutach znalazłyśmy się na naszym pierwszym przystanku, Woodes Cafe. Weszłyśmy do środka, panowała tam miła atmosfera. Usiadłyśmy przy jednym ze stoliczków, a Ellie poszła po zamówienie. Zaczęłam bawić się telefonem Grace. Weszłam na folder ze zdjęciami. Nagle trafiłam na fotkę, gdzie ja i Harry całujemy się, a co najgorsze widać, że ten pocałunek bardzo mi się podoba. Nie kojarzyłam tego, było to na jakiejś imprezie. Najważniejsze, żeby to nie trafiło w ręce loczka, bo to może źle się skończyć.
            Wypiłyśmy po kawie, była już pora lunchu, więc nasze brzuchy domagały się jedzenia. Chłopcy napisali do nas, abyśmy wzięły im coś na wynos. Zapytałyśmy się kobiety stojącej za ladą, gdzie możemy zjeść coś dobrego. Powiedziała, że Browns jest nie daleko, a mają naprawdę dobre jedzenie, tak więc poszłyśmy w stronę wyznaczonej restauracji. Nagle pojawił się jakiś fotograf, który zrobił nam zdjęcie. Było to trochę dziwne. Zawsze z chłopakami staraliśmy się ich unikać. Starałyśmy nie zwracać na niego uwagi i iść w wyznaczonym nam kierunku. Zjadłyśmy pyszny lunch, wzięłyśmy chłopakom coś na wynos i ruszyłyśmy z powrotem.

|Ellie|

            Wieczorem, po koncercie, postanowiliśmy się trochę rozerwać i pójść do klubu. Chłopcy wzięli szybki prysznic, a my ubrałyśmy się w jakieś mniej wygodne ciuchy. Rozpuściłam włosy i podpięłam je wsuwką.
- Ostatni raz byłam w jakimś klubie nocnym chyba trzy lata temu – zaśmiała się Leah nakładając puder na policzek.
- Gotowe? – chłopcy nagle się pojawili.
- Wowciu Zo wyglądasz bosko. Mogę obejrzeć z bliska? – Harry poleciał do Zoey.
- Harry chcesz znów oberwać w krocze?
- Nie proszę! – krzyknął i stanął za Lou.

                                   ~ *** ~

            Weszliśmy do klubu. Jak wiadomo leciała głośna muzyka, a spoceni ludzie tańczyli blisko siebie. Louis, Niall i Grace poszli do baru po jakieś drinki. Harry, Zo, Leah i Liam poszli tańczyć. Zostałam sama z Zayn’em.
- Too co robimy? – zapytałam się mulata, na co on wzruszył ramionami, rozejrzał się dookoła i chyba kogoś zauważył.
- O choć tam są moi znajomi – pociągnął mnie w stronę jakiś kolesi. Przywitali się okrzykami typu goryli. Faceci. Zayn prawie zapomniał, ale w końcu przedstawił mnie swoim kolegom. Jeden nalał nam po kieliszku. Nie przepadałam za piciem, no ale skoro już mi nalali...
            Minęło trochę czasu, a my byliśmy już mocno wstawieni. Dosiadły się do nas jakieś laski. Zaczęliśmy grać w butelkę. Zayn kręcił i wypadło na mnie.

|Grace|

            Louis gdzieś się ulotnił, a ja i Niall szukaliśmy Zayn’a i Ellie. Wypiliśmy po parę drinków, dlatego było nam bardzo wesoło. W końcu znaleźliśmy naszych kompanów tyle, że całowali się. Poczułam ogromną złość kłębiącą się w środku mojego ciała. Spojrzałam na Niall’a też nie był zadowolony z tej sytuacji. Odsunęli się od siebie i spojrzeli prosto na nas. Skoro oni tak, to ja tak. Pociągnęłam blondyna za koszulkę i przycisnęłam jego usta do moich. Chyba zrozumiał o co mi chodzi, bo odwzajemnił pocałunek. Trochę jak całowanie brata.
- Idziemy tańczyć – pociągnęłam Irlandczyka w stronę parkietu. Po dwóch piosenkach poszliśmy w cichsze miejsce.
- Dobra to tak, udajemy, że jesteśmy razem ok.? – zapytał mnie chłopak.
- Tak – opowiedziałam krótko.

|Zayn|

            Ja i Ellie wyszliśmy na zewnątrz. Byłem wściekły, myślałem, że Grace coś do mnie czuje.
- Dobra Zayn, robimy tak. Jeśli okaże się, że są razem to udajemy, że my też ok.? – zapytała mnie Ellie.
- Tak jest siostro – przytaknąłem.
            Wróciliśmy do hotelu. Głowa potwornie mnie bolała. Rzuciłem się na łóżko i leżałem tak kilka minut. W końcu podniosłem się i poszedłem pod prysznic. Kiedy byłem już czysty i pachnący padłem na łóżko i nim się obejrzałem zasnąłem.
            Jechaliśmy wszyscy razem busem do Birmingham. Harry i Zoey jak zwykle o coś się przegadywali. Leah i Liam grali na xboxie, a ja siedziałem z Ellie patrząc się zabijającym wzrokiem w stronę przytulonych gołąbków, mianowicie Niall’a i Grace. Siedzieli pod jednym kocem i oglądali film na laptopie. Objąłem ramieniem Ellie i musnąłem jej policzek, dziewczyna położyła głowę na moich kolanach, a ja bawiłem się jej blond włosami. Nagle Grace szepnęła coś do ucha Niall’owi, on się zaśmiał i pocałował ją w usta. Czego on ma, a ja nie? No tak, ten przeklęty irlandzki akcent i niebieskie oczy.
- Ellie, skarbie co robimy? – zapytałem przyjaciółki odpowiednio głośno, aby wszyscy mnie usłyszeli.
- A co chcesz? – spojrzała na mnie, unosząc jedną brew do góry. Podniosła się, a ja pocałowałem ją namiętnie.
- Hej, hej, żadnych orgii tutaj ok.? – krzyknął do mnie Louis, na co wywróciłem moimi brązowymi oczętami. Za godzinę, będziemy w Birmingham, jakoś wytrzymam. Ellie wyplotła się z moich objęć i poszła do Liam’a i Lee. Niall jeszcze mocniej objął MOJĄ DZIEWCZYNĘ, a nie jego. Siedziałem tak i jak to mam zawsze w zwyczaju oglądałem po cichu czynności innych osób. Zauważyłem, że Louis siedział spokojnie, co było bardzo dziwne i patrzył na Lee z fascynacją, czyżby się zabujał?

|Grace|

            Irlandczyk mocno mnie tulił, dodatkowo byliśmy okryci kocem. Troszkę mnie przewiało wczoraj podczas naszego dziewczęcego spaceru, a że od blondyna buchało gorąco, to skorzystałam z okazji. Oglądaliśmy mdławą komedię romantyczną, ale ja głównie skupiałam się na mojej przyjaciółce i mulacie. Jak mogła tak po prostu sobie go zabrać, przecież mówiłam jej, że coś czuję do Zayn’a. Nagle czarnowłosy objął Ellie i pocałował ją w policzek, zmrużyłam oczy.
- Co powiesz na całusa? – szepnęłam na ucho Niall’owi, na co on się zaśmiał. Obrócił głowę w moją stronę i mnie pocałował. Przyznaję, dobrze całował i było z niego niezłe ciasteczko, tyle, ze nic do niego nie czułam, był dla mnie jak brat.

Troszkę namieszałam, ale mam nadzieję, że się wam spodoba :D
 Co myślicie o tych dwóch udawanych związkach?
Komentujcie jak zawsze :P

    






17 komentarzy:

  1. Zajebisty! Kocham Zoey i Harry'ego ♥.♥
    Ale się porobiło między Grace > Ellie > Niall'em > Zayn'em .... Czworokącik! xd Zajebisty! :D
    Nie mogę się doczekać nexta !

    OdpowiedzUsuń
  2. JEZU!!! TO JEST ŚWIETNE!!! czekam z niecierpliwością na następny rozdział! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. UUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU, Zayn też dobra sztuka, ale Ellie ma być z Horanem! :P
    Haha, Zoey nieźle dowala Harry'emu, bardzo dobrze. :D

    dawaj szybko następny!
    <3

    OdpowiedzUsuń
  4. super bardzo mi się poodoba. swietnie wyszedł ci ten rozdział
    zapraszam do komentowania u mnie :)
    http://69-imagination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne, fajne ;)
    Kocham Z i Harry'ego :D
    Ej, tylko żeby te dwie pary na niby sobie to wyjaśniły! xd Bo inaczej mogą się, że tak to ujmę "wyminąć". ;p
    Czekam na nn! xxx

    OdpowiedzUsuń
  6. Ohoho ile pocałunków:P
    Co do tych par to namieszałaś, ja tu czekam na Harrego i Zoey :D
    Ale i tak mi się podoba :)
    Czekam na kolejny :)


    van-ill-op.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozdział świetny! Zresztą jak zawsze :> Się porobiło.... Kocham Zo i Hazze. ♥ Świetny. Naprawdę....♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie no,nieźle się porobiło ;D Rozdział extra i czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowny rozdział :) Nieźle namieszałaś XD Ale bardzo mi się podoba i czekam na kolejny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  10. hahahah ;q ten rozdział jest najlepszy! Zoey i Harry są uroczy <3 A ta czwórka, która tak sobie w życiu pomieszała przebijają wszystko inne :D czekam na kolejny ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Zoey i Harry są świetni ;) Nieźle się porobiło z tymi parami.
    Czekam na nn :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ej namieszało sie strasznie miedzy nim ale mam nadzieje ze wszystko sie wyjasni i wszystko bedzie jak dawniej :>> widze ze nie ja jedyna jestem fanką Zoey i Hazzy <3 hahah ;) czekam niecierpliwie na nn ;]]

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jak zwykle kocham komplikacje ;) Robi się coraz ciekawiej, jestem ciekawa, co z tego wszystkiego wyjdzie. Zoey i Harry są tacy słodcy! Kocham ich <3
    Czekam na następny, dodawaj szybko.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. nowy na making-same-mistakes.blogspot.com. zapraszam .

    OdpowiedzUsuń
  15. Ahh. Harry i Zoey ^^
    Podoba mi się !

    OdpowiedzUsuń
  16. ojejej !! kocham Zoey i Harrego <3
    no a co do tej czwórki to nieźle namieszałaś xD
    LUBIE TO ! ale mam nadzieje ,że wszystko się poukłada :D

    OdpowiedzUsuń