wtorek, 3 kwietnia 2012

~ Rozdział Trzynasty ~


|Leah| 2O Lipca

            Staliśmy tak przez chwilę i patrzyliśmy sobie w oczy. Choć głęboko we mnie pojawiło się pragnienie przytulenia go, nie zrobiłam tego. Po wszystkich wydarzeniach, które mnie spotkały, zaczęłam bardziej kierować się rozumem niż sercem. Każda cząstka mnie tęskniła za nim niemiłosiernie, ale wciąż stałam bez ruchu. Wyrządził mi okropną krzywdę zostawiając mnie wtedy, kiedy potrzebowałam go najbardziej.
- Lee... – szepnął. Widziałam zmieszanie w jego oczach.
- Myślałam, że już mnie nie poznasz – uniosłam jedną brew i splotłam ręce na klatce piersiowej.
- Ciebie nie da się zapomnieć – uśmiechnął się.
- Liam? Skąd się znacie? – spytał miło chłopak ubrany w bluzkę w paski.
- Znamy się z dzieciństwa. To jest siostra Tobiego... – zasmucił się. No tak, wiadomo, że musiał im wszystko powiedzieć. Na pewno dzielili się ze sobą każdym sekretem.
- Dobra, siadajcie bierzemy się za was – szybko zmieniłam temat. W środku wszystko mnie bolało od samego patrzenia na niego. Zawołałam jeszcze jednego fryzjera i wzięliśmy się do roboty. Reszta zespołu przedstawiła mi się grzecznie, choć w ich oczach widać było, że są z nich małe diabełki. Specjalnie zaczęłam najdalej od Liam’a, abym nie musiała z nim zamieniać ani jednego słowa. Ulżyło mi, gdy zobaczyłam, że Penny zaczyna układać fryzurę mojemu dawnemu przyjacielowi.
            Tak jak myślałam dzień trwał w nieskończoność. Trafiły nam się akurat bardzo kapryśne modelki. Nawet chłopcy mieli ich już dość, a dziewczyny były chude i ładne. Wciąż musiałam do nich podbiegać i im coś poprawiać. Liam wciąż na mnie zerkał, a ja na niego. Czułam się okropnie. Kiedyś byliśmy najlepszymi przyjaciółmi, którzy spotykali się każdego dnia. Nie miałam z nim kontaktu przez tak długi czas.
            W końcu czas pracy minął. Byłam wyczerpana, każdy krok przyprawiał mnie o ogromny ból pięt. Wypiłam chyba piętnaście kaw, przez co zaczęły mi się trząść ręce. Zebrałam z fotela torbę i bluzę. Pożegnałam się ze wszystkimi, mało kto się przejął tym, że już nie wrócę do tego studia.
            Szłam po chodniku wsłuchując się w szum samochodów. Tęskniłam za Londynem. Już wkrótce do niego wrócę, pomyślałam. Uwielbiałam pracować w tamtym studiu. Ludzie byli mili i zawsze pomocni. Niestety szef musiał przenieść mnie tutaj z powodu praktykantów. Nagle ktoś szarpnął moim ramieniem. Obróciłam się.
- Liam! Wystraszyłeś mnie! – krzyknęłam oburzona.
- Przepraszam, ale tak szybko uciekłaś – dyszał, widocznie biegł aż od studia – trochę dziwnie wyszło, ale skoro los dał nam szansę do spotkania skorzystajmy z tego.
- O czym chcesz porozmawiać? Hm? – prychnęłam – minęło pięć lat, nie mamy już nic sobie do powiedzenia – odwróciłam się i ruszyłam w stronę domu.
- Myślisz, że nie żałuję? – próbował dorównać mojemu szybkiemu chodowi – ale po tym wszystkim nie potrafiłem spojrzeć ci w oczy...
- Przecież to nie twoje wina, że Toby popełnił samobójstwo – zatrzymałam się i spojrzałam mu w oczy.
- Gdybym wtedy nie poszedł na tą imprezę... Mógłbym go zatrzymać, pomóc – spuścił głowę.
- Widocznie tak miało się stać – nie wierzyłam temu co mówię.
- Nie! To był mój najlepszy przyjaciel, a ja go olałem, choć widziałem, że jest z nim coś nie tak! – na jego policzkach zauważyłam pojedyncze łzy. Podeszłam do niego i mocno go przytuliłam. Poczułam jego zapach. Tak bardzo tęskniłam za tym uściskiem.
- Każdy popełnia w życiu błędy Li. Wiesz o tym. Gdyby nie zrobił tego w ten dzień zrobił by to w inny, z nim było naprawdę cienko – jeszcze mocniej się we mnie wtulił.
- Choć minęło tyle lat to wciąż mnie to tak cholernie boli – mruknął – nie chciałem cię już widzieć, bo przypominasz mi go za każdym razem. Jesteście tak podobni. Tak bardzo tęskniłem.
- Ja też... – odsunęłam się od niego, nie za bardzo mu się to spodobało – ale Liam nie wiem czy możemy znów się przyjaźnić jak dawniej. Już nigdy nie będzie tak jak dawniej... Po za tym jutro wyjeżdżam.
- My też... – spuścił głowę – ale możemy do siebie dzwonić.
- Nie wiem czy to jest dobry pomysł...
- Będę cię odwiedzał w naszym mieście – podszedł do mnie.
- Po śmierci mamy, uciekłam od ojca do Londynu.
- Co? To dlaczego jeszcze cię tam nie spotkałem?
- Może dlatego, że to dosyć duże miasto, po za tym rzadko tam jestem, często mnie przenoszą – oznajmiłam – muszę już iść, jutro wyjeżdżam, a trzeba jeszcze się spakować. Może kiedyś spotkamy się w Londynie – powiedziałam i po prostu odeszłam.
 
                                              ~ *** ~

            Oczy same mi się zamykały. Spojrzałam na zegarek. Dochodziła piąta rano, już dawno powinni po mnie przyjechać. Chłodny wiatr orzeźwiał moją twarz, słońce przebijało się przez niewielkie białe chmury. Pod mój hotel nareszcie przyjechał oczekiwany przeze mnie bus, który opisywał mi mój szef. Był naprawdę ogromny, w końcu mieszka w nim zespół, jedynym problemem było to, że nie wiedziałam jaki. Uwielbiam mojego szefa, ale czasem choć bardzo dużo gada to pomija najważniejsze rzeczy. Autobus zatrzymał się, a z niego wysiedli dwaj chłopcy, którzy byli mi bardzo znani.
- No popatrz to ta ślicznotka! – ucieszył się Harry i przytulił się do mnie, to samo zrobił Niall – Liam! Chodź tu! – na samą myśl, że znowu mam go spotkać moje serce od razu zaczęło mocniej bić. W wejściu pojawił się mój przyjaciel. Na jego twarzy pojawił się ogromny uśmiech, nie umiałam go nie odwzajemnić. Widocznie los dał nam szansę na odbudowanie naszych dawnych więzi. Może się myliłam, może będziemy mogli znów być przyjaciółmi tak jak kiedyś.
- Na razie jedziesz z nami do Glasgow, a potem będziesz jeździła z resztą ekipy, chyba, że będziesz chciała jeździć z nami. Zawsze jesteś u nas mile widziana – uśmiechnął się zalotnie Harry.
- Zastanowię się – powiedziałam.

|Liam|

            Podszedłem do drzwi, Harry ciągle mnie wołał. Na chodniku ujrzałem stojącą Leę. Trochę się zmieniła od kiedy ją widziałem. Minęło pięć lat to wiadome, że jest inna, wydoroślała. Jej proste, blond włosy sięgały już do żeber. Promienie słoneczne sprawiały, że błyszczały się jak słońce odbijające się na tafli wody. Urosła i to naprawdę dużo. Kiedyś ledwie sięgała mi do połowy ramienia. Choć była ubrana w zwykłe starte dżinsy i luźny sweter wyglądała ślicznie. Jej oczy były identyczne jak Tobiego. Rzadko spotykałem ludzi z tak ciemno zielonymi oczami. Szeroko się uśmiechnąłem, będziemy ze sobą spędzać dużo czasu, a to może spowodować, że znów będziemy przyjaciółmi tak jak kiedyś.


Sorry, że nie dodawałam choć było już dawno 15 komentarzy, ale nie miałam czasu z powodu nauki + jeszcze brak weny.
Rozdział trochę krótki, ale obiecujęże następny będzie dłuższy.
Jak zawsze piszcie co myślicie :)
16 komentarzy = nowy rozdział
xx

26 komentarzy:

  1. świetne^^ zresztą jak zwykle:* pisz dalej bo nie moge sie doczekać<3

    OdpowiedzUsuń
  2. Przez cały rozdział w mojej głowie siedziało jedno pytanie " czemu tak dokładnie Tobie popełnił samobójstwo. Mam nadzieje, że się dowiem.
    Jestem też ciekawa czy coś ich kiedyś łączyło, albo czy zacznie.
    Czekam na kolejny !!


    van-ill-op.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystkiego i Tobim dowiecie się w następnym rozdziale ;)

      Usuń
  3. Bardzo ciekawą przeszłość ma Liam i Leah :) na pewno to, że się spotkali jest znakiem na nową przyjaźń :) czekam na ciąg dalszy :*

    OdpowiedzUsuń
  4. TOBIIII, takie ładne imię, dlaczego popełnił samobójstwo? :((
    Bardzo cię cieszę z pojawienia się Lei, mam nadzieję, że coś będzie między nią a Liam'em. :)
    Świetnie jest!
    <333

    OdpowiedzUsuń
  5. super rozdział jak zawsze :D
    Laim i Leah ...hymm , ciekawe
    jak ich losy dalej się potoczą :D
    pisałąś teraz o chłopcach tylko
    to znaczy że o dziewczynach już nie będzie :(
    czy tylko taki rozdział ????..
    czekam na nexa : ***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie dziewczyny pojawią się pewnie już w następnym rozdziale :P

      Usuń
  6. Świetny rozdział <3 To ich spotkanie to na pewno początek nowej starej przyjaźni, albo nawet czegoś więcej ;P Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozdział króciutki, ale i tak cudowny. Liam i Leah... coś się szykuje, czuję to ;) Może coś ich połączy...? Albo odnowią starą więź. Ciekawe tylko jaki udział w tym wszystkim będą miały dziewczyny... Bo jakiś na pewno będą miały ;) Szkoda, że w tym rozdziale nie było nic o nich, mam nadzieję, że w następnym się pojawią. Dodawaj szybko, czekam z niecierpliwością!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny !
    nie mogę się odczekać nn<333

    OdpowiedzUsuń
  9. Zajebiste! Miałam racje to Liam.
    Jejku a co z pozostałymi dziewczynami z Zoey ?
    Chcę już następny rozdział ! ♥.♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Serio świetny :D Nie mogę się doczekać następnego mam nadzieję że będzie już jutro albo nawet szybciej :D

    OdpowiedzUsuń
  11. ta sprawa tobiego mnie straszszssznie nurtuje czekam cd

    pzdr:*

    OdpowiedzUsuń
  12. Super. bardzo mi się podoba i chce kolejny
    zapraszam do mnie
    http://69-imagination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny :D jestem ciekawa czemu ten Tobi popełnił samobójstwo :c.
    mam nadzieję,że szybko dodasz nowy rozdział,pzdr :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowny rozdział :) Ciekawe jak to wszystko się potoczy XD. Czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  15. Omnomnom lubię to! Takie fajne, no :D
    Czekam na nn! xx

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam cię! :]

    OdpowiedzUsuń
  17. super :> dawaj szybko nn , nie moge sie doczekac ;DDDD

    OdpowiedzUsuń
  18. świetny rozdział,ale mam nadzieję że będzie więcej o Grace i Ellie xD
    przyzwyczaiłam się do nich.pozdrawiam ;*
    www.steal-heart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. wow. świetny rozdział, dodawaj szybko ! jest już 20 kom.
    zapraszam do siebie na nowy rozdział : http://gemini-blizniaki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. jak najszybciej dodaj kolejny rozdział !! to naprawde strasznie wciaga ;)
    nie moge sie juz doczekac!

    OdpowiedzUsuń
  21. Podoba mi się.;)
    Jak widzę, masz już 16, a nawet więcej, ale nie mogłam się powstrzymać. ;)
    Odcinek jest cudowny.!
    Pozdrawiam.;)
    [wspolnykierunek.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  22. podoba mi się. czekam na następny

    zapraszam na making-same-mistakes.blogspot.com
    właśnie pojawił się prolog. koniecznie zostaw komentarz.

    OdpowiedzUsuń
  23. Super ! Zapraszam tu:http://stoptheclockandenjoy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. zajebiśście. ! Zapraszam : http://ourlovelofourproblems.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń