piątek, 30 marca 2012

~ Rozdział Dwunasty ~


|Grace| 18 Lipca

            Promienie słoneczne raziły moją zaspaną twarz. Z kim miałam spać tej nocy znów zadecydował rzut monetą. Co prawda grali bez Zayn’a, który gdzieś wyszedł bez słowa. „Zwycięzcą” został Harry. Cóż już wolę tego brudno – myślca niż chrapiącego Loui’ego lub pierdzącego Niall’a. Leżałam sobie, a moje myśli głównie skupiały się na Zayn’ie. Wszystko się teraz ułoży, pomyślałam. To prawda, że tylko jak widzę Zayn’a moje serce od razu mocniej bije, a na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Zastanawiało mnie, gdzie znikł Zayn na całą noc. Spojrzałam na śpiącego jeszcze loczka. Był w samych bokserkach. To i tak sukces, bo bardzo chciał spać bez niczego. Na szczęście Liam pomógł mi w negocjacjach. Przewróciłam się na plecy. Harry otworzył oczy i rozejrzał się po pokoju. Spojrzał na mnie.
- Czy między nami coś zaszło tej nocy?
- Nie, zboczeńcu – odpowiedziałam, a on głośno westchnął z niezadowolenia.
- Szkoda – wstał i poszedł do łazienki. Zeszłam do kuchni.
- Witoj! – krzyknął mi do ucha Lou.
- Musisz tak krzyczeć? Co zrobiliście dobrego do jedzenia? – zapytałam, rozglądając się po kuchni.
- W sumie to nic... Czekamy na naszego kucharza Harolda – odpowiedział Niall.
- Może ja coś zrobię? Naleśniki? – spytałam, a oni zaczęli się cieszyć jak szczeniaki – tak w ogóle, gdzie jest Zayn? Już dwunasta – dodałam.
- Pewnie dalej śpi. Możesz potem iść go obudzić – powiedział Liam.
            Zrobiłam naleśniki, wyciągnęłam syrop klonowy, dżem i wszystkie inne dodatki do tego dania. Gdy wszyscy już jedli, poszłam na górę do pokoju mulata, aby go obudzić. Otworzyłam cicho drzwi i zajrzałam do środka. Na wprost od drzwierzy było łóżko, a w nim śpiący Zayn z jakąś laską. Ukłuło mnie w sercu, myślałam, że on coś do mnie czuje. Szybko wyszłam z pokoju i niechcący trzasnęłam drzwiami. Zeszłam na dół i zasiadłam między Harry’m, a Louis’em. Zaczęłam dźgać widelcem mojego biednego naleśnika. Dlaczego, kiedy zawsze myślę, że wszystko będzie dobrze to tak nie jest. Co zrobiłam, że teraz los się na mnie mści. Jak nie Jay, to moja matka, a teraz jeszcze Zayn. Harry zauważył moje przygnębienie:
- Coś się stało? – na jego odpowiedź w kuchni pojawił się Zayn ze swoją blond duperą. Wszyscy spojrzeli na nich. Loczkowaty mruknął tylko „wszystko jasne”.
- Cześć wam, to jest Alison – przedstawił nam ją Zayn. Wszyscy tylko pokiwali głowami bez entuzjazmu.
- To ja będę się zbierała. Pa skarbie – powiedziała do Zayn’a i pocałowała go w policzek. Zaczęłam jeszcze mocniej kroić naleśnika, że aż zrobiłam wielką czarną rysę na ich białym talerzu. Czarnowłosy zadowolony usiadł przy stole i zaczął jeść swoją porcję. Wstałam od stołu i podeszłam do blatu, na którym leżały moje tabletki. Siłowałam się z wieczkiem. W końcu Liam podszedł do mnie i otworzył pudełeczko bez problemu. Spojrzał na mnie wzrokiem pełnym troski. To trochę mi pomogło.

|Zayn|

            W kuchni panowała dziwna atmosfera. Mój wzrok ciągle sprowadzał się na Grace. Podeszła do blatu i siłowała się pudełkiem. Wciąż uwielbiałem oglądać jak wykonuję jakiekolwiek czynności. Liam do niej podszedł i otworzył pudełko. Poczułem ukłucie w sercu. Już dziś wyjeżdżamy. Nie będę jej widział przez następne dwa tygodnie, a może i dłużej, nigdy nie wiadomo co nasz menadżer może sobie umyślić. Myślałem, że jeżeli pójdę na imprezę i wywrę jakąś laskę to to mi pomoże, ale nic z tego. Wciąż moje myśli głównie skupiały się na Grace.
            Około trzeciej Grace poszła do domu. Ze wszystkimi się wyciskała, na mnie nawet nie spojrzała. Wszyscy rozeszli się do swoich pokoi. Leżałem na łóżku z laptopem. Do pokoju wparował Liam.
- Puka się – powiedziałem oschle.
- Co z tobą?! – od razu krzyknął.
- A co ma być? – odpowiedziałem wciąż patrząc na ekran komputera.
- Ta laska dzisiaj? Myślałem, że czujesz coś do Grace – powiedział po czym usiadł na moim łóżku.
- Bo czuję, ale ktoś mi ją zgarnął – mruknąłem.
- Kto niby? – popatrzył na mnie zdziwiony.
- Ymm no ty – popatrzyłem na niego – widziałem was wczoraj.
- Zayn... To nie tak ona jest dla mnie jak siostra – próbował się tłumaczyć.
- Nie wiedziałem, że całujesz się z siostrami – odburknąłem.
- Nie byłem pewny swoich uczuć do niej, dlatego to zrobiłem. Zayn wiesz jak ona się teraz czuje? Powiedziałem jej co do niej czujesz, ona powiedziała, że też traktuje cię nie tylko jako przyjaciela – nie wiedziałem co mam mu odpowiedzieć. Wystarczyło, że tylko spojrzałem w oczy Liam’a, a on już mnie rozumiał. Wstał i poklepał mnie po ramieniu.
- Jesteś idiotą – powiedziałem do siebie, kiedy Liam wyszedł.

|Grace|

            Weszłam do domu jak gdyby nigdy nic. Skierowałam się już w stronę schodów, kiedy matka mnie zatrzymała mnie:
- Martwiłam się.
- Naprawdę? – prychnęłam. Wyrwałam się z jej uścisku i poszłam do swojego pokoju. Położyłam się na łóżku. Dostałam sms’a:
Zayn żałuje, uwierz mi : )
Był od Liam’a. Ta wiadomość wiele mi nie dała, chociaż w duchu pojawiła się iskierka nadziei.

                                           ~ *** ~

            Ja, Ellie i Zoey żegnałyśmy się z chłopakami. Ze wszystkimi tuliłam się mocno oprócz Zayn’a.
- Może kiedyś do was wpadniemy? – powiedziała Zoe.
- Byłoby super! Jesteście zawsze mile widziane – ucieszył się Niall tuląc do siebie chyba po raz tysięczny Ellie. W końcu chłopcy zaczęli wchodzić do ich busa. Zayn za nim wszedł, spojrzał na mnie. Stał tak chwilę w miejscu bez ruchu. Nagle podszedł do mnie i się przytulił. Trochę mnie to zdziwiło, ale kiedy poczułam jego zapach od razu mocniej się w niego wtuliłam. Po kilkunastu sekundach odsunął się ode mnie i spojrzał na mnie. W jego oczach wyczytałam przeprosiny. Choć w sumie nie musiał mnie za nic przepraszać, bo przecież nie jesteśmy razem. Odwrócił się ode mnie i poszedł w stronę auta. Zatrzymał się jeszcze przed wejściem, po czym znów wrócił się do mnie i pocałował prosto w usta. Zamurowało mnie, nie spodziewałam się tego. Jego usta były takie miękkie. Choć było to tylko delikatne cmoknięcie to i tak byłam cała w skowronkach. Moje serce waliło jak szalone, a na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Chwilę później odsunął się ode mnie, seksownie się uśmiechnął i zaczął się cofać, ale wciąż był przodem do mnie. Kiwał lekko głową z zadowolenia. Wreszcie wsiadł do autobusu, z którego można było usłyszeć głośne „uuuu”.

|Leah| 2O Lipca

            Siedziałam w garderobie i malowałam jedną z modelek.
- Możesz być trochę delikatniejsza?! – spytała ostro.
- Gdybyś się nie wierciła to tak byłabym delikatniejsza – odgryzłam się.
- Chcesz zostać bez pracy? – uniosła jedną brew.
- I tak to mój ostatni dzień tutaj – uśmiechnęłam się sztucznie.
- Dobra modelki są już gotowe? – zapytał mnie fotograf Alex.
- Tak ta jest ostatnia – popudrowałam ją jeszcze delikatnie i puściłam wolno.
- Przepraszam za tą, jest trochę kapryśna... – przepraszał mnie Al.
- Trochę? – zaśmiałam się.
- Idź teraz do drugiej garderoby. Jest tam zespół, który musisz trochę wymalować, no i poprawić fryzury.
- Tak jest! – krzyknęłam, a on klepnął mnie w tyłek. Wyszłam z pierwszej garderoby, musiałam przejść przez plan zdjęciowy, aby wejść do drugiej. W tle leciała już muzyka sprzyjająca robić zdjęcia. Szłam do rytmu muzyki. Otworzyłam drzwi, a w środku zastałam pięciu chłopaków. Jeden stanął i spojrzał na mnie jak wryty, ja z resztą też byłam zdziwiona. Nic, a nic się nie zmienił. Wciąż pamiętam jak zawieraliśmy przymierze nieskończonej przyjaźni, kiedy mieliśmy dziesięć lat.

Dodałabym ten rozdział o wiele wcześniej ale musiałam się trochę się zastanawić nad tym rozdziałem i nie za bardzo mi się podoba... Jak widzicie jest nowa postać mam nadzieję, że was trochę zainteresowała : )
Piszcie co myślicie C:
15 komentarzy = nowy rozdział
m

24 komentarze:

  1. Świetny rozdział <3 No i to ich pożegnanie... czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział :D Tak jak poprzedni xD i ogólnie wszystkie :D Cudownie piszesz :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Na początku Zayn mnie wkurzył, ale potem poprawił swoje zachowanie. Mhmm... Całusek :D
    Co do nowej postaci, jestem strasznie ciekawa co nowego wniesie do opowiadania, czy skomplikuje czy przeciwnie. Mam nadzieje, że teraz pójdzie z górki jeśli chodzi o Zayna i Greace :) Trzymam za nich kciuki.
    Czekam na kolejny !!


    van-ill-op.blogspot.com / zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nareszcie Zayn ją pocałował. Od samego początku im kibicowałam :D teraz czekam na ciąg dalszy ;**

    OdpowiedzUsuń
  5. No ciekawa jestem tej Leah :) I wgl ciekawe ktory z chlopakow byl jej przyjacielem ;p dlatego nie karz mi czekac I dodawaj szybko nn :))) a co do Zayna I Grace to pocalunek-przeslodko :* oni musza byc razem !!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi się zdaje, ze ona była przyjaciółką Liam'a, bo coś tam.. a tak mi się skojarzyło, nie wiem czemu. :)
    Rozdział bardzo fajny, no i wreszcie się pocalowali czy tam cmokneli, nie ważne- ważne, ze coś było.
    Czekam na następny. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. super !! słodko !!
    no mi się wydaje że ona będzie dawną prxyjaciółką
    Lou no ,ale nie wiem :p
    czekam na nexta ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Pisz, pisz, pisz! Zaciekawiłaś mnie z tą nową bohaterką, tak więc umieram z ciekawości co do niej i co do Zayna i Grace ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejku nareszcie ! Grace i Zayn ♥
    A z tą Leah to pewnie Liam :)
    Love this ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziś zaczęłam czytać twojego bloga i stwierdzam,że jest zajebisty! <3
    już się nie mogę doczekać nowego rozdziału :* Dodawaj szyyybko : D : *

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa jestem kim jest ta Leah... I kto jest jej 'przyjacielem'. Fajnie to wszystko opisałaś, wprowadzenie nowej bohaterki - genialne. I cieszę się bardzo, że Grace i Zayn się pogodzili no i mam nadzieję, że teraz będą już razem... prawda?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Opowiadanie jest świetne, a wszystkich fanów Ollego Mursa zapraszam na:
    www.olly-murs-poland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Historia się rozkręca :P Jestem ciekawa kim jest Leah i co będzie dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. rewelacja kiedy nastepny?:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowne. A co do tej Leah to chyba przyjaciółka Liama prawda? Dodawaj szybko następny :]

    OdpowiedzUsuń
  16. Podążając w ślady wielu fanek One Direction postanowiłam założyć bloga z opowiadaniem, w którym chłopaki odgrywają niemalże główną rolę.
    Jest to historia opisująca losy trzech przyjaciółek, które w pewnym momencie, jak zapewne każdy się domyśla, spotykają na swojej drodze chłopaków z One Direction. Starałam się, by opowieść nie wyszła na zbyt banalną i przewidywalną, jedynek efekty mojej pracy będziesz musiała ocenić sama.
    Serdecznie zapraszam Cię na prolog mojej historii. Mam nadzieję, że skusisz się i do mnie zajrzysz: http://cry-to-me.blog.onet.pl/

    PS: Przepraszam za ten niewielki spam, mam nadzieję jednak, że zrozumiesz.

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo mi się podoba :) zapraszam do mnie
    http://69-imagination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow. Świetny ;D
    Bardzo mi się podoba.
    Zapraszam na nowy rozdział -----> http://gemini-blizniaki.blogspot.com/2012/04/rozdzia-2.html

    OdpowiedzUsuń
  19. super piszesz czekam na nowy rozdział
    zapraszam do siebie http://young-pretty-lovely.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajne, fajne. Czekam na nexta, ciekawe co to za dziewczyna.

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo mi się podoba i właśnie też się zastanawiam kim ona jest.
    Zapraszam do siebie :) http://almost-dot-com.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Wróciłam i od teraz będę komentować regularnie! Zajebiste! :D
    Czekam na nn! xxx

    [http://holdmetight-vick.blogspot.co.uk/]
    [http://xeverlastinglovex.blogspot.co.uk/]

    OdpowiedzUsuń