czwartek, 8 marca 2012

~ Prolog ~


|Ellie| 19 czerwca

                Wyszłam ze szkoły. Nareszcie, pomyślałam. Koniec szkoły i koniec spotykania tych debili. Zjadłabym coś meksykańskiego, pomyślałam. Skierowałam się w stronę restauracji, która znajdowała się niedaleko. Nienawidziłam mojej szkoły. W dodatku nie miałam tam żadnych przyjaciół. Kiedyś chodziła ze mną Grace, ale potem musiała pójść do szkoły sióstr dominikanek, bo jej matka wyszła za mąż za paranoicznego katolika i nie miała wyjścia. Była jeszcze Zoey, która też chodziła do innej szkoły tyle, że prywatnej. Mojej kochanej mamy nie było stać na taką szkołę. Musiałyśmy być prawdziwymi przyjaciółkami, bo tyle lat chodzimy do różnych szkół, a i tak widzimy się pięć razy w tygodniu. Z moich rozmyślań wyciągnął mnie jeden z tych debili:
- Hej mała, jak się ma twoja mamuśka? Widziałem, że kupiłyście sobie nowy samochód jeśli można go nazwać nowym, bo ledwo dojechałyście do szkoły z tego co widziałem... Kupiłyście go na złomowisku czy jak? – zaczął się śmiać, albo raczej rechotać. Tak to dobre określenie. Chciałam iść dalej, ale on podłożył mi nogę i wpadłam prosto do błota. Uciekł głośno się śmiejąc. Zaczęłam klnąć pod nosem. Próbowałam się pozbierać, nagle ktoś podał mi rękę.
- Wszystko w porządku?
- Tak, tak jestem przyzwyczajona... – chwyciłam się za rękę nieznajomego, podniosłam wzrok i moim oczom ukazał się sam Niall Horan.

|Niall|

                Była bardzo słodka. Cicho klęła pod nosem. Ten idiota chyba próbował zwrócić na sobie jej uwagę. Jej koszulka była cała w błocie. Chyba zdała sobie sprawę kim jestem, bo jej oczy zrobiły się większe.
- Nie powinnaś się nimi przejmować, jestem Niall – powiedziałem w końcu.
- Nie przejmuję się – uśmiechnęła się – jestem Ellie – podała mi rękę. Popatrzyła na swoją koszulkę i zacisnęła usta. Ściągnąłem moją bluzę i podałem jej, a ona zrobiła jeden z jej powalających uśmiechów w podziękowaniu i założyła moją bluzę.
- Miło mi cię poznać Ellie – uśmiechnąłem się – gdzie teraz idziesz?
- Do tej nowo otwartej meksykańskiej knajpki, która stoi za rogiem. Zgłodniałam.
- Naprawdę? Też właśnie tam idę. Czy będziesz mi towarzyszyła – matko co ja wygaduję!
- Oczywiście chłopczyku z boybandu – uśmiechnęła się jeszcze słodziej. 


Tak więc jest i prolog mojego nowego opowiadania mam nadzieję, że się podoba :)
Proszę komentujcie! 

13 komentarzy:

  1. ooo ;)
    czekam na 1 rodział , jak narazie zapowiada się fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie się zapowiada :) Czekam na 1 rozdział ;>

    OdpowiedzUsuń
  3. Super. ^^ już nie mogę się doczekać 1 rozdziału. ;>

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale fajny! Ja chcę tak pisać ^^ xD . ♥.♥

    OdpowiedzUsuń
  5. OOO jak fajnie :) pierwsze opowiadanie które czytam, zaczęło się od Nialla, ale jestem mile zaskoczona bo mi się dzisiaj śnił xD Ale to nie ważne :P blog jest świetny i na pewno będę tu często zaglądać + dodaję do polecanych :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny! <3 Czekam na pierwszy rozdział, dodawaj szybko :) Powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo Czyli będzie Niall? :D Fajnie ;*** Czekam na 1 rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajne ^^ To czekam na ciąg dalszy :D

    http://more--than--this.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapowiada się świetnie :D Czekam na ciąg dalszy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie sie zapowiada :D
    Czekam na pierwszy rozdział xx

    [http://holdmetight-vick.blogspot.com/]

    OdpowiedzUsuń
  11. wow. świetnie się zapowiada ! niesamowity Niall. ;D -

    OdpowiedzUsuń
  12. O Niall'u? Jestem pod wrażeniem. Brakuje mi blogów, gdzie to Niall jest głównym bohaterem :)
    Przyzwyczaiłam się do prologów bardziej opisujących uczucia, ale ten prolog jest również niezwykły. Już się biorę do nadrabiania i czytam pierwszy rozdział!

    OdpowiedzUsuń