środa, 28 marca 2012

~ Rozdział Jedenasty ~


|Liam| 17 Lipca

Szybko podniosłem się do pozycji siedzącej. Znów ten przeklęty sen. Spojrzałem na zegarek, dochodziła piąta rano. Popatrzyłem na Grace, która też się przebudziła.
- Znów coś ci się śniło Liam? – zapytała trochę zaspanym głosem.
- Tak... Przepraszam, że cię obudziłem.
- Nie przepraszaj – uśmiechnęła się – i tak ciężko mi się spało - opadłem na poduszkę, Grace poszła za moim przykładem.
- Co jest takiego w tym śnie, że zawsze budzisz się w taki sposób? – szepnęła.
- To naprawdę długa historia... Może kiedyś ci opowiem, na razie nie jestem w stanie tego powiedzieć na głos... – powiedziałem i przymknąłem oczy – dlaczego nam nie powiedziałaś, że tak przeżywasz rozstanie z Jay’em? – zmieniłem temat.
- Nie chciałam się nad sobą użalać... Po za tym jest mi tak głupio. Wszyscy byli przeciwko niemu, a ja im nie wierzyłam tylko wmawiałam sobie, że jestem w nim zakochana.
- Każdy w życiu popełnia błędy, ja też popełniłem jeden wielki - wstałem – idę coś zjeść, raczej już nie zasnę – skierowałem się w stronę drzwi.
- Też pójdę, jestem głodna – podeszła do mnie. Uśmiechnąłem się. Schodząc na dół usłyszeliśmy głośne chrapanie.
- Matko, kto to? – zapytała, śmiejąc się.
- Louis. Między innymi dlatego ma pokój na dole – odpowiedziałem. Poszliśmy do kuchni, zajrzałem do lodówki – To tak do wyboru masz jajka, jajka lub jajka. Tak więc co lubisz najbardziej?
- Poczekaj trudny wybór... Może jajka? – zapytała.
- Dobrze, muszę się przyznać, że robię pyszną jajecznicę – mrugnąłem do niej.
- Naprawdę? To bardzo trudna potrawa do ugotowania... – zaczęła się śmiać.
- No wiem i na tym kończą się moje kucharskie umiejętności...

|Grace|

            Jedliśmy ciągle się śmiejąc i rozmawiając.
- Jutro już wyjeżdżacie? – spytałam.
- Tak, ale dopiero wieczorem. Będziemy musieli wszędzie poruszać busem, bo wszystkie loty są odwołane z powodu pogody.
- Cóż podejrzewam, że będziecie mieć przy tym dużo zabawy.
- O co się pokłóciłyście z Ellie? – nagle spytał.
- Zdenerwowała mnie. W ogóle do mnie nie dzwoni, ani nie odbiera, a potem ma jeszcze pretensje, że nic nie wie o mojej depresji – szybko odpowiedziałam.
- Rozumiem – do kuchni wpadł Louis:
- Jest szósta rano, ludzie ja śmiecie mnie budzić!
- Spokojnie, spokojnie – zaśmiał się Liam – przynajmniej będziesz miał długi dzień.
- No nie wiem. Mam nadzieję, że zostawiliście mi trochę jajecznicy – podszedł do patelni, na której nic już nie było. Ja i Liam spojrzeliśmy po sobie – co to ma być?! Nawet już nie pomyśleliście o mnie! – zajrzał do lodówki. Po długim zastanawianiu się wyciągnął jajka, które były jedynym produktem w lodówce.
            Przez resztę poranka oglądaliśmy w trójkę powtórki seriali, które zawsze lecą rano. Jako pierwszy dołączył do nas Niall krzycząc, że jest głodny.
- Zostawiłem ci trochę jajecznicy, bo ja myślę o innych w porównaniu do niektórych – spojrzał na nas morderczo.
- Sorry Lou, ale ja już wolę sam sobie coś przyrządzić. Twoje potrawy bywają niebezpieczne... – podsumował i poszedł do kuchni.
- Jesteście okropni – zrobił smutną minkę. Przytuliłam się do niego, na co od razu pojawił się mu uśmiech na twarzy. Godzinę później po schodach zaczął schodzić Harold, który nic na sobie nie miał. Louis i Liam zakryli mi oczy swoimi dłońmi.
- Harry! Zapomniałeś, że dzisiaj nocuje u nas dziewczyna?! – skarcił go Liam.
- No to co? Niech ogląda moje wdzięki – chociaż go nie widziałam to wiem, że miał na twarzy ten swój cwaniacki uśmieszek.
- Jesteś obrzydliwy, ja tu jem – usłyszałam głos blondyna. Po paru chwilach chłopcy opuścili ręce. Harry miał na sobie już dres.
            Około południa dopiero wstał Zayn, którego włosy wyglądały jakby go prąd pokopał. Harry i Niall poszli na zakupy. Do domu wpadły Ellie i Zoey.
- Słuchajcie Grace zaginęła! – powiedziały przejęte po czym spojrzały na mnie – Grace! To już nie łaska zadzwonić?
- Przepraszam, tak jakoś wyszło – wydukałam.
- To ja przepraszam za moje wczorajsze zachowanie. To było głupie – Ellie podeszła do mnie i przytuliła. Odwzajemniłam uścisk.
- To już nieważne – powiedziałam.
            Resztę dnia spędziliśmy na leżakach w ogrodzie lub przed telewizorem. Wyjaśniłam dziewczyną, dlaczego nie wróciłam do domu. Na obiad postanowiłam, że przygotowałam mój specjał, którym zawsze wszyscy się zachwycają.
- Obiad! – krzyknęłam z kuchni. Wszyscy jak torpeda wpadli do pokoju i zasiedli przy stoliku. Na środek postawiłam talerz z mięsem i miskę z sałatką.
- Co to za mięso? – zapytał Zayn.
- Nie martw się to nie wieprzowina. Kurczak – poklepałam go po ramieniu.
- Trochę się boję – powiedział Louis.
- Ty lepiej się bój tego co będzie jeśli tego nie zjesz – groziłam mu. Wszyscy nałożyli sobie swoją porcję, tylko Niall od razu dał sobie podwójną porcje.
- To jest pycha!! – krzyknął blondyn z pełną buzią, wszyscy krzyknęli, że się z nim zgadzają.
- Z czego robisz ten sos? – zapytał Harry.
- Tajemnica – odpowiedziałam szybko.
- No przestań. Musisz mi powiedzieć – zrobił szczenięce oczy.
- Przykro mi nie powiem ci – wzruszyłam ramionami.
            Po obiado – kolacji wszyscy usiedli przed telewizorem. Ja postanowiłam pójść na zewnątrz. Siedziałam sobie na leżaku i wdychałam świeże powietrze. Po chwili ktoś usiadł koło mnie.
- Ładna pogoda jak na Londyn – usłyszałam głos Liam’a.
- To prawda – uśmiechnęłam się.
- Cieszę się, że pogodziłyście się z Ellie – powiedział, spojrzałam w jego brązowe oczy.
- No wiesz my nie umiemy gniewać się na siebie dłużej niż dzień.
- Znam to – odpowiedział. Zaczął się do mnie zbliżać, w końcu jego usta znalazły się na moich. Szybko się cofnął.
- Przepraszam – mruknął.
- Dobrze, że to zrobiłeś, bo inaczej nie wiedziałabym co dokładnie do ciebie czuję – odpowiedziałam. To prawda trochę mnie ciągnęło do Liam’a i miałam problem z określeniem moich uczuć do niego, ale teraz jestem w stu procentach pewna, że jest dla mnie tylko i wyłącznie jak brat.
- Trochę jak całowanie siostry – zaśmiał się.
- Tak. To było dziwne.
- Po za tym widzę jak Zayn na ciebie patrzy nie zrobiłbym mu tego.
- Co?
- No nie mów mi, że tego nie widzisz. Zmieniłaś go. Kiedyś ciągle chodził na imprezy i wyrywał laski, a teraz? Nie pamiętam kiedy ostatni raz był w jakimś klubie – wyznał, a moje serce zaczęło mocniej bić. Do reszty chłopaków miałam pewność co do nich czuję tylko nie do niego. Raz traktowałam go jak przyjaciela, ale potem, gdy widziałam był dla mnie kimś więcej niż tylko dobrym przyjacielem?

|Zayn|

            Zobaczyłem jak Liam zbliża się do Grace, po czym całują się. Wyszedłem z domu wściekły. Chciałem jej to powiedzieć przed wyjazdem te cztery słowa „zakochałem się w tobie”. Ale teraz to wszystko nie ma sensu. Liam zgarnął mi ją sprzed nosa. Koniec tego Zayn. Zakochałeś się i wcale na dobre ci to nie wyszło. Czas wrócić do stanu imprezowicza. Skierowałem się w stronę jednego z pobliskich klubów.

 
Tak wiec dzis troche krótszy niż zwykle. Nie wiem co mam myśleć o tym rozdziale także piszcie komentarze ^^
Tak w ogóle dziekuje za 4.200 wejsc i tyle komentarzy ; D

PS. Misia nie wariuj już z tymi anonimami jasne? ; )

15 komentarzy = nowy rozdział

17 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba i czekam na następny .

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny ;d Serio ! Też uwielbiam ^^
    Zapraszam do mnie - nowy rozdział ;d
    http://gemini-blizniaki.blogspot.com/2012/03/rozdzia-1.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Harry i jego wdzięki xD Bo niby czym się wstydzić :P
    Ej, troche głupio, że Liam ją pocałował bo to przyjaciele w sumie, ale ok że sobie wyjaśnili tak jak by, ale Zayn tego nie wiedział :< Teraz się pewnie troche pokomplikuje, ale ja trzymam za nich kciuki !! :)



    van-ill-op.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. cudoo <3 biedny Zayn , mam nadzieje ze wszystko sie wyjasni :P chce zeby oni byli razem :))) czekam na nn xDDD

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku biedny Zayn :< Ale nie mogłam z tego tekstu " Masz do wyboru jajka,jajka albo jajka... To co lubisz najbardziej? "- zabiło mnie to. hahah xD
    Super chcę juz następny! ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Biedny Zayn.. No, a już było tak pięknie! Eh.. jestem taka ciekawa, co będzie dalej!
    Przepraszam, że dziś króciutko, ale jakoś mi humor nie dopisuje, jestem jakaś śnięta..
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. A mnie to rozwalił Lou,w momencie kiedy Liam powiedział,że jego sypialnia jest na dole ;D Z Zaynem i Grace kiepsko,ale wierzę,że wszystko dobrze się zakończy.Czekam z niecierpliwością ;*
    www.steal-heart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozdział świetny! Biedak z tego Zayn'a... No cóż , bywa. Mam nadzieję ,że wszystko się ułoży :> Z tymi jajkami było dobre :D Nie mogę się doczekać następnego ! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozdział jest świetny! Jak wszystkie z resztą :P Mam nadzieję, że wszystko sie wyjaśni i Zayn z Grace będą razem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O_o czyli w końcu się pocałowali ??!!
    No jak możesz ?! xD
    Teraz się wszystko pokomplikuje ,hehe
    czekam na nexta ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. fajnie piiszesz .;D


    zapraszam do mnie. Jest nowy 29 rozdział
    life-is-pitiful.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. No i wszystko się skomplikowało. Wolę żeby Grace była z Liam'em, ale jednocześnie szkoda mi Zayn'a. Mam nadzieję, że szybko dodasz nowy i, że wszystko się ułoży ;>

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurczę, szkoda że Zayn to widział. Ale czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie, fajnie. czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale żal. Typowy facet z tego Zayna. 'Zapomnę, wyrywając dziwne baby w klubie i spijając się w trupa'. Brawo za myślenie. Zresztą, zobaczył tylko jedną druga całego zajścia. Eh, ci faceci.. Czekam na kolejny. :)

    http://i-will-be-here-by-your-side.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń